Mamy szczenięta
  • Aktualny miot

     

    >>> Prosimy o telefon <<<

    >>>>> 725 605 666 <<<<<

    >>>>>> Dziękujemy <<<<<<

     

  • LINKI

     

Wizyt
Dzisiaj: 27Wszystkich: 14067

BulwiasyBlog

Znajdziecie tu nasz punk widzenia na kwestię hodowli buldogów francuskich. Nasze chwile radości, szczescia ale i smutku. Życie pod jednym dachem z kilkoma buldogami francuskimi jest czymś wspaniałym, ale jako to w życiu bywa są blaki i cienie. Postaramy się przybliżyć Ci czytelniku naszą hodowlę i jej życie codzienne.  

  • 2017 => Trzeci miot

    Nastał czas gdy nasza Star czyli ASTARTE Elita Rodu została mamą na świat przyszło 3 chłopaków i 1 dziewczynka rasy buldog francuski. Ojcem szczeniaków został A’’vigdors RANIERI piękny śnieżnobiały pies. Nasza Star urodziła i był to bardzo wyczekiwany przez nas miot buldogów francuskich gdyż chcieliśmy mieć w hodowli łaciatą suczkę. Los spłatał nam psikusa i pierwszy urodził się chłopak - czarny, drugi - chłopak czarny, trzeci chłopak - czarny więc byliśmy w stresie że będą same chłopaki. Ostatnia na świat przyszła ona COMA Elita Rodu też czarna pręgowana. Tak to już jest w hodowli buldogów francuskich człowiek ma plany o czym marzy a los swoje i tak oto na łaciatą suczkę przyjdzie nam jeszcze poczekać. Szczeniaki przyszły na świat a nasza Star uznała że ok urodziłam bo chcieliście reszta w waszych rękach. Co to znaczy ? No cóż można powiedzieć że z pewnością nie odziedziczyła po swej mamie Armie instynktu macierzyńskiego. Szczeniaki jej nie interesują nie robi im żadnej krzywdy lecz po prostu nie chce z nimi spędzać czasu. I tak nasze 3 tygodnie z życia wyglądały tak iż z budzikiem przy uchu w dzień i w nocy co 3 godziny trzeba przypilnować by szczeniaki zjadły posiłek by mam je nakarmiła. Następnie powycierać dupki i poprzytulać. Każdy myśli że hodowla to raczej taka prosta sprawa. Cóż bywają właśnie i takie chwile gdy hodowca ma przez kilka tygodni fazę ząbi nie śpi nie ma czasu na nic. Później jego skarby opuszczają hodowle by uszczęśliwić być może właśnie ciebie czytelniku.   

  • 2017 => Drugi Miot

    Czas mija Rego rośnie i jest naszą radością. A my w naszym domu powitaliśmy miot B. Arma została po raz drugi mamą tym razem ojcem jej szczeniaków został IntchChampion, MultiChampion JOSHUA ELITA Z UDOLIA VTACNIK. Na świecie powitaliśmy 3 dziewczynki i 2 chłopaków rasy buldog francuski. Dzieciaki rosną Rego dokazuje jest bajka :). Lecz aby nie było tak słodko okazuje sie że jedna z suczek z miotu podczas zabawy uszkodziła sobie troszkę oczko nie był to dla nas fajny moment w hodowli buldogów francuskich. Suczka musiała przejść operacje być oddzielona od rodzeństwa. Płakała bardzo przez kilka dni ale na szczęście wszystko skoczyło sie dobrze i dziś jest pięknym psem zdobywającym na wystawach oceny doskonałe :). Hodowla buldogów francuskich to przede wszystkim chwile radości ale bywają i chwile straszne gdzie człowiek nie śpi po nocach i opiekuje się tymi małymi istotkami. Trzęsąc się nad nimi co kilka godzin czy aby napewno w porządku. Z tego miotu w naszej hodowli pozostała BESSY Elita Rodu, która na dzień dzisiejszy jest już Championem :)  

  • 2017 => Bo 4 na 1 to za dużo :p

    Mieszkamy juz wspólnie Ewelina ja i nasze 3 bulwinki. Pod koniec 2016 roku pomyślałem to mam w domu babiniec 4 kobity chyba pora coś z tym zrobić i tak z rozmyślań urodził sie pomysł pora by zamieszkała z nami buldog francuski chłopak który w przyszłości będzie naszym reproduktorem. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Znaleźć odpowiedniego szczeniak z odpowiednim rodowodem który będzie rokował wystawowo wybitnie nie jest to proste zadanie. Lecz los znowu nas zaskoczył bo wertując rodowody linie które mnie interesowały znalazłem psa buldoga francuskiego, który mi sie bardzo ale to mega bardzo spodobał patrzę hodowla pochodzi z Rosji. Napisałem do Natalii właścicielki hodowli ot Lomonosovoy i tu mega zaskoczenie Natalia przekazuje mi że waśnie wczoraj urodziły się szczeniaki młodsze rodzeństwo tego psa który tak mi sie podoba dokładnie po tych samych rodzicach. A więc w domu narada debata czy to nie za szybko czy aby napewno poradzimy sobie z 4 psami w domu czy posiadanie psa buldoga francuskiego przy suczkach, które będą miały cieczki to dobry pomysł czy sobie poradzimy. Decyzja zapadła chcemy pieska w miocie było 3 chłopaków 2 beżowych z pięknymi wielkimi białymi krawatami oraz 1 rudy bez krawatu. Pomyślałem Arma krawatu nie ma Star krawatu nie ma więc będziemy mieć linie „bezkawatową” hehe i tak decyzja zapała Rego jest naszym wybrańcem. Czekamy więc na niego czas mija dokładnie w dniu ukończenia 2 miesiąca życia Rego przyjeżdża do nas z Rosji i w domu znów zaczyna się szaleństwo. To juz jest nas w domu 6 pak Ewelina, ja, Nefre, Star, Arma, Rego 

  • 2016 => Gry hodowca poznaje weterynarza

    A więc mija 2016 rok W domu mamy juz 3 bulwinki Nefre, która niestety ma coraz więcej kłopotów zdrowotnych ciągłe zapalenia uszu, alergie która się nasila, i do tego ciągłe napady padaczki nie jest wesoło :( ale jakoś dajemy radę. Arma jest buldogiem francuskim w pełni sił zdrowa piękna i odnosząca sukcesy na wystawach w 2016 roku zakończyliśmy starania o tytuł Championa Polski jak i kilka innych Championatów różnych krajów. Star rośnie jest rozbrykana i wprowadza w domu ciągłą radość. Ten rok przynosi również zmianę dla moich 3 bulwinek otóż poznaje Ewelinę moją przyszłą żonę którą buldożki pokochały od pierwszego wejrzenia biorąc przykład z swego Pana. :) Cóż życie jest zaskakujące hodowca buldogów francuskich poznał lekarza weterynarii można powiedzieć bajka. Bajki są super a w życiu bywa różnie Ewelin ma swoje zdanie w kontekście spraw żywienia suplementacji i prowadzenia hodowli ja mam swoje. Trzeba przyznać że iskrzy w domu :P Lecz wypracowaliśmy wspólna drogę i tak ja zyskałem mą druga połówkę a bulwiki swoją Panią :)

  • 2016 => Pierwszy miot

    Ten moment gdy uświadamiasz sobie, iż w twoich rękach jest decyzja i ty jesteś odpowiedzialny za to, iż nowe pokolenie buldogów francuskich powita ten świat. Rozpoczęły się więc poszukiwania odpowiedniego partnera dla naszej Army. Sprawa wydaje się prosta jest przecież bardzo dużo buldogów francuskich więc wydaje się że to żaden problem. A jednak jeśli staje się przed taką decyzją nie jest łatwo. Chodzi przecież o to by następnie pokolenie było jak najbardziej doskonałe nie tylko doskonałe pod kątem eksterieru czyli wyglądu zgodnego z wzorcem rasy ale również by szczeniaki były zdrowe przez całe swoje życie. Szukam więc odpowiedniego reproduktora buldoga francuskiego, ale jak to zrobić wertować internet to nie najlepszy pomysł bo masa informacji przytłacza. Rozpocząłem więc poszukiwania w oddziałach ZKwP w spisie reproduktorów który każdy oddział zamieszcza na swojej stronie. Trafiłem na psa który spodobał mi się rodowodowo i w mojej opinii gwarantował, iż jego dzieci i mojej Army będą wybitnymi przedstawicielami rasy buldog francuski. I tak Gali czyli Interchampion, Champion Polski GALILEO GALILEI Kaul stał się ojcem pierwszego miotu w naszej hodowli. Szczeniaki przyszły na świat 2 pieski i 2 suczki. Arma okazała się super matką opiekowała się nimi bardzo skrupulatnie i czule. Mijają 2 tygodnie od narodzin naszego miotu A i nagle dostaje telefon od Basi właścicielki Galego ojca naszych szczeniaków, która przekazuje mi że ich suczka Doris właśnie zmarła przy porodzie nie wybudziła się z narkozy. Ja niewiele myśląc mówię iż niech wsiadają w samochód z szczeniakami i przyjeżdżają. Arma ma dużo mleka może uda się uratować maluszki. A więc przyjechali z malutkimi 3 godzinnymi oseskami i  w tym miejscu pojawia się następny problem jest ich 6 i są bardzo malutkie i nie mogą być w jednym legowisku z dziećmi Army. Dzieci Army przełożyliśmy więc do innego legowiska a Arma podjęła opiekę nad oseskami przyjęła je bez zastanowienia zaczęła je lizać i karmić. I tak nasz pierwszy miot okazał się miotem do kwadratu bo Arma odchowała swoje rodzone dzieci 4 szczeniaki i 6 adoptowanych. Wszystkie szczeniaki dorosły i dziś są już dorosłymi psami. W naszej hodowli pozostała jej córka ASTARTE Elita Rodu w domu Star która dziś sama jest już Championem kilku krajów i dzięki niej Arma została babcią :)

  • 2015 => No to start

    No to start postanowiłem założyć hodowlę Buldogów Franuskich. Decyzja jest więc pora przystąpić do działania krok pierwszy pora wybrać nazwę hodowli cóż łatwiej powiedzieć niż zrobić koncepcje były różne ale w mojej głowie cały czas rozbrzmiewa słowo ELITA którego użył Pan sędzia w kontekście Army na naszej pierwszej wystawie. A że zamierzeniem moim od początku było budowanie własnej linii buldogów francuskich to przy słowie elita pojawiło się słowo ród i tak nasza hodowla ostatecznie przyjeła nazwę ELITA RODU. Nie dyskredytuje absolutnie hodowców wybierających nazwy hodowli w obcych językach angielskim, francuskim, łacinie itp ale moim zdaniem (cytując klasyka) jestem Polakiem i w Polsce mieszkam i się tego nie wstydzę więc nazywać się będę po polsku i kropka. Jeździmy więc na wystawy wygrywamy przegrywamy ale cały czas się cieszymy. W końcu nastąpił dla naszej hodowli ważny dzień Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych CACIB Zakopane w 2015 roku gdzie Arma wygrała klasę młodzieży i tym samym ukończyła Młodzieżowy Championat Polski. Ten dzień był bardzo szczęśliwy ale i bardzo pouczający. Dlaczego pouczający ? Otóż w tym dniu poznałem ciemną stronę kynologicznego świata. Pewna Pani hodowczynia której suczka konkurowała z moja Armą na ringu i przegrała tak była zła z powodu przegranej, iż zamieściła na facebook post z zdjeciami mojej Army opisując jakiego to brzydkiego psa mam i jak “takie coś” mogło wygrać z jej super suką. Pod postem posypały się komentarze niezbyt dla mojej Army pochlebne. Był to dla mnie trudny moment, w którym zrozumiałem że świat psów rasowych i hodowcy to niestety nie jedna wielka rodzina, i żeby w tym świecie by przetrwać trzeba mieć naprawde twardy charakter bo długoletni hodowcy wcale przychylnym okiem nie patrzą na początkujące osoby. Cóż osobiście uważam że przegrywać po prostu trzeba umieć a ta Pani po prostu ma przerost ego ale to już nie moja sprawa. Wniosek jest następujący cała ta sytuacja zmobilizowała mnie do prowadzenia hodowli na całego do tego by Arma pojechał na wystawy zagraniczne FCI buldogów francuskich i by miała jak najwięcej Championatów. Efektem jest to iż Arma jest buldogiem francuskim z 15 tytułami Championa więc jak widać mobilizacja była pełna :)      

  • 2014 => Jeden to za mało

    Hodowla to zbyt wielkie słowo na początek po prostu chciałem tak jak wspomniałem wcześniej  mieć drugiego psa. I tak w domu pojawiła się Arma czyli (Olimpia Król Popradu). A ja to wszystko się odbyło. Otóż mój znajomy zamierzał kupić sobie psa Buldoga Francuskiego rodowodowego z ZKwP / FCI by móc rozpocząć przygodę z wystawiamy. Ja chciałem zdrowego psa po moich doświadczeniach z Nefre więc rozpocząłem poszukiwania suczki z ZKwP / FCI.  Nie za bardzo znałem się wtedy i potrafiłem ocenić czy dany szczeniak jest rokujący wystawowo, zależało mi głównie na tym by szczeniak był w pełni rasowy by miał rodowód Związku Kynologicznego w Polsce czyli FCI i  oczywiście był zdrowy. Jak większość osób swoje kroki skierowałem w stronę portali sprzedażowych wertowałem je ale przyznam bałem się trochę czy ktoś mnie nie oszuka. Na szczęście dobra gwiazda nade mną czuwała suczka która do mnie trafiła okazała się w pełni zdrowa i radosna. A więc w domu zamieszkała Arma która rosła sobie i rosła aż nadszedł ten dzień, dzień pierwszej naszej wystawy psów rasowych. Ten dzień wyrył się w mojej pamięci na zawsze. Dlaczego ? Przede wszystkim dlatego że jak to pierwszy raz zapada w pamięć :P a na poważnie to dlatego że miałem to szczęście iż pierwsza wystawa na której w życiu byłem była sędziowania przez Pana Adama Chabika. Ten Pan sędzia jest dla mnie dzisiaj wielkim autorytetem jeśli chodzi o kynologie a w szczególności o rase buldog francuski. Usłyszałem od niego że Arma jest wybitnym przedstawicielem swojej rasy i że gdy dorośnie będzie pięknym buldogiem i że mogę być dumny z tego że mam takiego buldoga francuskiego oraz że koniecznie muszę zadbać o jej karierę wystawową bo rzadko on jako sędzia spotyka tak wybitnego przedstawiciela swojej rasy. Arma wtedy wygrała klasę szczeniaków i zajęła II lokatę na BIS szczeniaków. To był właśnie ten moment gdy połknąłem bakcyla a wystawy psów rasowych stały sie nieodłączna czescią mojego życia …..       

  • 2009 => Kilka lat przed ....

    No i oto jesteśmy w domu nic zaskakującego w sumie się nie działo jak to każdy świeżo upieczony właściciel psa zarzekałem się iż spać w łózku nie bedzie. Taaaakkkkk fakt byłem konsekwentny przez te 7 minut hehe. No ale jak tu nie ulec tym oczkom okrągłym jak pięć złoty. Pierwsze tygodnie upływały na sielance. Nefre sika gdzie popadnie a ja latam z mopem i ręcznikami papierowymi. Ale spoko do tych 5 miesięcy ogarnęliśmy temat i już nie było problemu. Problemy zaczęły się gdy Nefre miała około roku ciągle się drapała i drapała. Myślałem wtedy no może jest brudna. Może ma jakieś uczulenie. No i niestety się nie pomyliłem okazało się że mój pies jest mega uczulony prawie na wszystko musi jeść specjalną karmę na bazie strusia lub bizona bo tylko tam są białka które jej nie uczulają. Z biegiem czasu było coraz gorzej. Nefre zaczęła mieć takie dziwne drgawki okazało się że ma padaczkę i będzie musiała dostawać do końca życia leki. w wieku około 8 lat zaczęły jej się robić krwiaki. To jedno ucho wyglądało jak balon i potrzebna była operacja to drugie ucho znowu tak samo w efekcie dzisiaj Nefre ma 10 lat i jest jak Mops bo oboje uszu ma oklapniętych po zabiegach operacyjnych. Żyje i ma się dobrze jak na razie tylko i jedynie dzięki mojej żonie która jest świetnym weterynarzem i podaje jej odpowiednie leki dzięki czemu Nefre nie ma napadów padaczkowych i prawie się nie drapie i krwiaki udało się opanować. Wiem wiem jeśli to przeczytałeś to powiało grozą fakt nie brzmi to ani trochę fajnie i pomyślisz pewnie a to jest hodowca i on takiego psa kupił bez rodowodu i schorowanego. Pamietaj prosze że nie od zawsze jestem hodowcą a moj pierwszy pies nie ma rodowodu. I dlatego właśnie że go nie ma i jest tak schorowany gdy zapadła decyzja, iż chce drugiego Psa wiedziałem że muszę podejść do tego na maxa odpowiedzialnie i zacząłem szukać jak ogarnąć temat. Wtedy właśnie uświadomiłem sobie że jedynie pies z hodowli ZKwP / FCI da mi największe prawdopodobieństwo zdrowego członka rodziny. I zapadła decyzja że chcę drugą suczkę towarzyszkę dla mojej Nefre żeby sama nie siedziała w domu jak wychodzę do pracy. Wtedy nie myślałem w ogóle o żadnej hodowli po prostu chciałem drugiego psa. A jak to się stało że hodowla powstała to już inna historia …..

  • 2009 => Pierwsza Bulwa

    Mimo że minęło już ładnych kilka lat pamiętam to jak by to było wczoraj. Szukałem psiaka, który będzie nie zbyt wielki raczej spokojny i dodatkowo będzie typowym domatorem. Po przewertowaniu kilku różnych poradników i serwisów internetowych gdzie można wybrać cechy psa i otrzyma się podpowiedz jak rasa powinna je przejawiać - wybór padł na buldoga francuskiego. I rozpoczeły się poszukiwania :). No to wertuje ogłoszenia szukam po forach (wtedy jeszcze buldogowa społeczność facebook nie była tak rozwinięta jak dzisiaj). Pamiętam znalazłem suczkę ciemną o dacie urodzenia dniu i miesiącu takiej samej jak moja. Myśle to coś znaczy widocznie to buldog francuski dla mnie. Decyzja zapadła będzie to Ona. Cóż mimo iż dziś jestem hodowcą i wiem wiele o tym czym jest rodowód oczywiście prawdziwy rodowód czyli wystawiany przez ZKwP / FCI, to w tamtym czasie tak mądry nie byłem i sprawia papierków mnie nie interesowała bo buldog to buldog myślałem więc jakie to ma znaczenie. Oj bardzo szybko się okazało jak duże ma to znaczenie w przypadku buldoga francuskiego. Ale o tym póżniej. Więc przyjechałem patrze taka małą kulka spogląda na mnie swymi ślepkami, więc siadam na fotelu u Pani w domu i z nią zaczynam rozmawiać. Pani opowiada mi jak to kocha pieski jak to ma ich kilkanaście jaka to jest frajda. Mówi że mała jest jej oczkiem w głowie i że nie za bardzo chce się z nią rozstawać - ja myśle no to fajnie to po co ja tyle jechałem. Ale dobra wróćmy do bulwiczki. Patrzy na mnie ja na nią i nagle bęc nie wiem kiedy i jak jest przy mnie opiera się łapkami o moje kolano i piszczy. Więc wziąłem ją na kolana i już koniec kropka finito przepadłem wiem że juz jej nie zostawię tam. Mała bulwinka się do mnie klei i nie opuszcza mnie na krok a u tej Pani co się urodziła to niby oczkiem w głowie jej była ale nie chce do niej iść tylko do mnie cały czas. Wiec płace Pani pieniążki i jadę do domu z NEFRE w pudełku przed przednim siedzeniem samochodu....

Facebook